Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bez mąki pszennej. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bez mąki pszennej. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 lutego 2015

Mus czekoladowy

Gładki w smaku, kremowy, puszysty i bardzo czekoladowy deser.  Błyskawiczny w przygotowaniu, bezproblemowy i pyszny. Przed spałaszowaniem mus musi poleżeć w lodówce, warto więc wziąć to pod uwagę planując konsumpcję. Mój deser podałam z ubitą śmietaną i cząstkami pomarańczy ale równie fajnie sprawdziłby się na czekoladowym biszkopcie lub w kruchej tartaletce. Śmiało można go też wzbogacić sporym chlustem dobrego smakowego alkoholu.


Lista składników:
(na 4 porcje)
  • 125 g gorzkiej czekolady
  • 75 g śmietany kremówki
  • 2 jajka
  • 75 g cukru
Opcjonalnie:
  • 200 g śmietany kremówki
  • pomarańcza
Czekoladę topię na parze, zdejmuję z ognia, dodaję śmietankę i mieszam. Białka oddzielam od żółtek. Żółtka dodaję do czekolady i starannie mieszam lekko ucierając - można to zrobić mikserem. Białka ubijam na sztywno, pod koniec ubijania stopniowo dodaję cukier. Połowę ubitych białek przekładam do masy czekoladowej i delikatnie mieszam. Dodaję drugą połowę białek i znów mieszam do połączenia składników. Przekładam do czterech miseczek i wkładam do lodówki na min 2h. 

Schłodzone desery ozdabiam ubitą kremówką i cząstkami pomarańczy.


*Źródło: Czekolada. Łatwe przepisy krok po kroku. Wydawnictwo Olesiejuk Sp. z o.o. 2010. 

wtorek, 20 stycznia 2015

Pieczona dynia z sosem tahini

Pieczona słodka dynia o intensywnym pomarańczowym kolorze z dodatkiem czerwonej cebuli i boskim sosem tahini. Choć składników jest niewiele, wszystko super ze sobą współgra, smaki się przenikają, słodycz warzyw świetnie uzupełnia cytrynowo - sezamowy sos, a chrupiące pestki dyni fajnie kontrastują z ich miękkością. Przepis pochodzi z książki "Jerozolima". Zrezygnowałam jednak z dodatku za'ataru a zamiast orzeszków piniowych dodałam pestki dyni. Dynia w tym wykonaniu urzekła nas tak bardzo, że w ciągu tygodnia robiłam ją trzykrotnie. I tym oto przepisem żegnam się z tym warzywem na kilka miesięcy :)


Lista składników:
  • ok 1 kg dyni 
  • 2 czerwone cebule
  • ok 2 łyżek oliwy
  • 3 i 1/2 łyżki tahini
  • 1 i 1/2 łyżki soku z cytryny
  • 1 mały ząbek czosnku
  • 1 łyżka nasion dyni
  • sól morska i świeżo mielony pieprz
Piekarnik rozgrzewam do temperatury 200 st. C. Dynię myję i kroję na kawałki wielkości ok 2cm x 6cm. Cebule kroję w ćwiartki. Wrzucam warzywa na blaszkę i mieszam z 3 łyżkami oleju, łyżeczką soli i szczyptą pieprzu. Mieszam i rozkładam skórką do dołu.  Piekę ok 40 min,do momentu aż dynia będzie miękka. Wyjmuję i odstawiam do ostygnięcia. 

Przygotowuję sos mieszając tahini z sokiem cytryny, 1/4 łyżeczki soli, przeciśniętym przez praskę czosnkiem i odrobiną zimnej wody. Ubijam do momentu, aż sos osiągnie konsystencję gęstej śmietany, regulując ilość wody. 

Pestki dyni prażę na suchej patelni. Z dyni odcinam skórkę i rozkładam ją na talerzu razem z kawałkami cebuli. Polewam całość sosem tahini i posypuję pestkami dyni. Zjadam na lekką kolację.


*Źródło: Jerozolima. Yotam Ottolenghi, Sami Tamimi, Wydawnictwo Filo, 2014

piątek, 19 września 2014

Makaron z pieczoną dynią

Tylko kilka składników, odrobina pracy i proste jesienne / późno letnie danie gotowe. Słodycz dyni przełamana wyrazistymi ziołami i lekko słonym grana padano. Całość zmieszana z makaronem. I w zasadzie nie potrzeba niczego więcej. No może jeszcze kieliszka wina i miłego towarzystwa. Bazowałam na przepisie G. Ramsaya, zamieniłam jedynie rozmaryn na dużą ilość tymianku i świeżej szałwii. Po raz kolejny okazało się, że siła tkwi w prostocie. 



Lista składników:
(dla 2 osób)
  • 300 g dyni ze skórką 
  • 3 ząbki czosnku
  • tymianek świeży lub suszony
  • świeża szałwia
  • garść natki pietruszki
  • 200 g makaronu (penne, świderki, kokardki itp.)
  • 15 g sera grana padano lub podobnego + odrobina do posypania dania'
  • oliwa z oliwek
Piekarnik rozgrzewam do 200 st. C. Dynię myję i kroję na niezbyt duże, trójkątne kawałki. Ząbki czosnku wraz ze skórką przekrawam na pół. Na blaszce do pieczenia układam pojedynczą warstwą dynię, skrapiam ją dość obficie oliwą, oprószam solą, pieprzem. Posypuję czosnkiem, tymiankiem i szałwią. Piekę ok 30 min do momentu aż dynia będzie miękka. Upieczoną dynię wyjmuję i odstawiam do ostygnięcia. 

W międzyczasie gotuję makaron zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Dynię odkrawam od skórki i kroję w drobną kostkę. Czosnek wyrzucam. Dynię wraz z oliwą z pieczenia mieszam z makaronem, posiekaną natką i startym parmezanem. Doprawiam do smaku, przekładam do miseczek i posypuję startym parmezanem. Zjadam popijając chłodnym białym winem.

Źródło: Szef kuchni po godzinach. Gordon Ramsay. Muza SA, Wa-wa 2009.

środa, 13 sierpnia 2014

Chłodnik z botwinki

Chłodnik klasyka. Obowiązkowy do wykonania letnią porą. Przygotowany na bazie botwinki, której zawdzięcza piękny różowy kolor. Koniecznie z dużą ilością koperku i w towarzystwie gotowanego jaja. W upalne dni zastępuje obiad, w chłodniejsze może służyć jako smaczna przystawka. Bazowałam na przepisie na tradycyjny chłodnik wileński pochodzącym z książki M. Caprari i standardowo w nim coś pozmieniałam. Dodałam rzodkiewkę, zwiększyłam ilość czosnku a część warzyw potraktowałam tarką. Wyszło letnio, rześko i z charakterem.


Lista składników:
(na 3-4 porcje) 
  • pęczek botwinki z buraczkami
  • pół pęczka rzodkiewki
  • 3 ogórki gruntowe
  • 3 ząbki czosnku
  • pół pęczka szczypiorku
  • garść koperku
  • 400 ml jogurtu naturalnego
  • 400 ml kefiru 
  • 100-150 ml bulionu  lub wody
  • sól
  • pieprz
  • 3 - 4 ugotowane jajka
Botwinkę dokładnie myję. Buraczki obieram i ścieram na tarce. Łodyżki i liście drobno siekam. Wrzucam do rondla z grubym dnem. Zalewam bulionem lub wodą (płyn musi zaledwie przykryć warzywa), delikatnie doprawiam sol, pieprzem i duszę do miękkości ok 10 - 15 min. Odstawiam do ostygnięcia.

Połowę rzodkiewek i ogórków ścieram na tarce. Pozostałe kroję w drobną kostkę. Szczypiorek, koperek i czosnek siekam. Dodaję jogurt, kefir i ostudzone buraczki. Mieszam, próbuję i ewentualnie doprawiam. Wkładam całość do lodówki na ok 3 godziny.

Podaję w miseczkach z kawałkami jajka. Posypuję szczypiorkiem i jem.


Inspiracja: Kuchnia kresowa. Małgorzata Caprari. KDC, Warszawa 2007.


piątek, 13 czerwca 2014

Bigos z młodej kapusty

Po prostu uwielbiam... Wyjadam prosto z garnka każdą ilość, jaka w nim jest. Nie potrafię się powstrzymać. Czekam na niego cały rok i tęsknię okropnie. Tradycyjny, polski bigos na kiszonej kapuście mógłby dla mnie nie istnieć. Dla tego, przygotowanego na bazie słodkiej cebulki i młodej kapusty, tracę głowę i zdrowy rozsądek. Błyskawiczny w wykonaniu, nie wymaga ani czasu ani wielu składników. Smak i doznania dla mnie idealne.


Lista składników:
  • główka młodej kapusty
  • 2 młode cebule
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczka octu winnego
  • mały słoiczek przecieru pomidorowego
  • kawałek boczku parzonego - ok 150 g
  • kawałek dobrej wędzonej kiełbasy 
  • sól morska
  • pieprz 
  • koperek (opcjonalnie)
  • olej rzepakowy
Cebulę myję, obieram jeśli trzeba i kroję w drobną kostkę. Kapustę obieram z wierzchnich liści, myję i szatkuję. W garnku z grubym dnem rozgrzewam olej i wrzucam do niego cebulę. Posypuję ją cukrem i smażę chwilę aż się ładnie zrumieni ale nie przypali. Dorzucam kapustę, solę, delikatnie mieszam, przykrywam pokrywką i duszę do momentu aż kapusta zmięknie. Trwa to ok. 25 min. Trzeba pilnować czasu, gdyż młoda kapusta szybko mięknie i zostawiona na dłużej przemieni w się w papkę.

W czasie duszenia kapusty podsmażam pokrojone w kostkę boczek i kiełbasę. 

Do miękkiej kapusty dodaję ocet, przecier pomidorowy i pieprz. Mieszam i dodaję kiełbasę z boczkiem wraz z tłuszczem, który się wytopił. Duszę całość jeszcze ok 10 min. Próbuję i ewentualnie doprawiam. Zazwyczaj po przygotowaniu odstawiam i odgrzewam dnia następnego. Jeśli mam ochotę, na sam koniec dodaję posiekany koperek.

Zjadam bez niczego / z chrupiącą bagietką / młodymi ziemniakami. I żywię się tak przez kilka dni na okrągło.


 Źródło: przepis wyniesiony z domu

czwartek, 5 czerwca 2014

Bezy z płatkami migdałów

Co zrobić z nadmiarem białek pozostałych przykładowo po majowej, hurtowej produkcji sosu holenderskiego? Oczywiście BEZY! Słodkie, z wierzchu chrupiące, ciągnące w środku. Idealne z ubitą kremówką i świeżymi truskawkami. Skorzystałam z przepisu książki Moje wypieki i desery, który to zawierał dodatek podprażonych płatków migdałowych. Dodatek trafiony bardzo, chrupkie migdały w słodkim, bezowym wnętrzu tworzą cudne doznanie smakowe. Bezy fajnie się przechowują, nie trzeba zjadać wszystkich od razu. Tę przyjemność można sobie dozować:-)


Lista składników: 
(na ok 9 dużych bez)
  • 4 białka
  • szczypta soli
  • 220  g cukru
  • 2/3 szklanki płatków migdałów
Migdały wsypuję  na suchą patelnię i podpiekam je do momentu, aż się zarumienią i zaczną przyjemnie pachnieć. Odstawiam.

W misie miksera ubijam białka ze szczyptą soli, pod koniec ubijania dodaję stopniowo cukier. Ubita masa powinna być sztywna i błyszcząca. Dodaję do niej płatki migdałów i delikatnie mieszam.

Blaszkę wykładam papierem do pieczenia i wykładam na nią masę bezową, przeznaczając ok 2 łyżek na jedną bezę. Piekę w piekarniku nagrzanym do 120 st. C przez ok 2 godziny. Czas pieczenia zależy od piekarnika. Bezy powinny być tylko lekko beżowe (a najlepiej białe), chrupiące z wierzchu i ciągnące w środku. Studzę w  lekko uchylonym piekarniku.

Przechowuję w pudełku osłoniętym kuchennym ręcznikiem. Zjadam w chwilach słabości, maczając w sosie truskawkowym, w towarzystwie lodów waniliowych lub ubitej śmietany i świeżych owoców.


Źródło: Moje wypieki i desery. Dorota Świątkowska Wydawnictwo Egmont Polska Sp. z oo., Warszawa 2013

środa, 14 maja 2014

Zupa szczawiowa

Znienawidzony w dzieciństwie, dziś chętnie wykorzystywany mojej kuchni. Kwaskowy, lekko pikantny, orzeźwiający szczaw. Najczęściej ląduje w szybkiej zupie, której bazą jest aromatyczny domowy bulion, koniecznie w towarzystwie wiejskiego jaja. W zasadzie wiosennym popołudniem nie potrzeba mi niczego więcej. Przepis pochodzi z książki mistrza, jest mega prosty i idealny. Brakowało mi w nim tylko jaja, które w mojej szczawiowej odgrywa równie ważną rolę co szczaw.


Lista składników*:
(na 2 porcje)
  • pęczek świeżego szczawiu
  • 1 łyżka oleju rzepakowego
  • 1 cebula
  • 1 ziemniak
  • 400 ml domowego bulionu drobiowego lub warzywnego
  • sól morska
  • świeżo mielony pieprz
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany
  • 2 jajka ugotowane
Szczaw myję, osuszam, siekam i odstawiam na bok. Cebulę i ziemniaka obieram i kroję w kostkę. W garnku rozgrzewam olej, wrzucam cebulę i ziemniaka, doprawiam solą i pieprzem. Mieszam, przykrywam pokrywką i gotuję ok 10 min. Jak warzywa zmiękną, dodaję gorący bulion i gotuję razem kolejne 10 min. Po tym czasie wrzucam szczaw i gotuję kilka minut. 

Zupę miksuję blenderem do konsystencji gładkiego kremu, rozlewam do miseczek, dodaję pokrojone w ćwiartki jajko i kleksa gęstej, kwaśnej śmietany. Pyszne na ciepło i pyszne na zimno.


*Źródło: Gordon Ramsay. Szef kuchni po godzinach. Muza SA. Warszawa 2009.
Przepis z moimi zmianami

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Domowy majonez

Połączenie żółtek, oleju i odrobiny musztardy. Niby nic a efekt wyśmienity. Domowy, gęsty majonez o aksamitnej konsystencji. Tak delikatny i kremowy, że z powodzeniem zastępuje masło na kanapkach. Świeży chleb, domowy majonez i chrupiące kiełki to mój ulubiony zestaw śniadaniowy w minionym tygodniu. Przygotowanie majonezu nie jest pracochłonne, trzeba tylko pamiętać, że wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową a olej trzeba wlewać cieniutkim strumieniem do ubitych żółtek. Inaczej może się zwarzyć. Idealny nie tylko od święta.
 

Lista składników:
  • 2 żółtka w temperaturze pokojowej
  • 1 łyżka ostrej musztardy
  • sól morska
  • świeżo mielony pieprz
  • 250 ml oleju rzepakowego
  • 2 łyżki soku z cytryny
Do misy miksera wkładam żółtka, musztardę, odrobinę soli, pieprzu i ubijam. Jak żółtka staną się puszyste zaczynam wlewać olej cienkim strumieniem cały czas ubijając. 

Gdy majonez zaczyna gęstnieć przyspieszam wlewanie oleju nie przerywając ubijania. Kiedy cały olej się wchłonie a majonez będzie gładki i błyszczący, dodaję sok z cytryny oraz doprawiam solą i pieprzem.

Wkładam do słoika i przechowuję w lodówce do 7 dni. 

Źródło: Jajka. Michel Roux, Bellona S.A. 2007



środa, 9 kwietnia 2014

Pappardelle z niebieskim serem i szpinakiem

Szerokie wstążki makaronu, ser z niebieską pleśnią i świeże listki szpinaku. Trzy składniki, 15 minut pracy i odrobina wiosny na talerzu. Efekt zachwycająco pyszny. Bazowałam na przepisie z książki Nigellissima trochę go modyfikując. Młodziutki szpinak, zerwany chwilę wcześniej z grządki, wrzuciłam na chwilę do osolonego wrzątku zaromatyzowanego czosnkiem, bo chciałam by stracił swą surowość i nabrał trochę czosnkowego charakteru. Ten etap można jednak pominąć i dodać do makaronu surowe listki. Będzie równie smacznie i jeszcze szybciej.


Lista składników:
(na 2 - 3 porcje)
  • 250 makaronu pappardelle
  • 125 g sera z niebieską pleśnią - typu rokpol, gorgonzola itp.
  • 100 g szpinaku, same listki
  • 2 ząbki czosnku
  • sól morska
  • pieprz
Wstawiam wodę na makaron, jak zacznie wrzeć dodaję sól i wrzucam do niej makaron. Gotuję zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Ser ścieram na tarce lub kruszę.

W drugim garnku gotuję posoloną wodę z obranym i rozgniecionym czosnkiem. Jak zacznie wrzeć wyłączam palnik i wrzucam do niej umyte oraz osuszone listki szpinaku. Garnek przykrywam pokrywką i zostawiam na ok 30 sekund. Odcedzam i przepłukuję szpinak zimną wodą*. Czosnku nie wyrzucam.

Ugotowany makaron odcedzam zachowując ok. 1 kubka wody z gotowania. Wrzucam makaron z powrotem do garnka dodaję ok 2 łyżki wody z gotowania, pokruszony lub starty ser, szpinak (razem z posiekanym czosnkiem) oraz sporą ilość świeżo mielonego pieprzu. Przykrywam pokrywką i zostawiam na ok 2 minuty na minimalnej mocy palnika. Po tym czasie dolewam ok 100 ml wody z gotowania makaronu i mieszam całość do momentu, aż z sera i wody utworzy się pyszny sos. Próbuję i jeśli trzeba dosalam. 

Rozkładam na talerze, oprószam świeżo zmielonym pieprzem i zjadam.

* młode listki szpinaku nie wymagają blanszowania, można wrzucić je do makaronu w postaci surowej. Zdążą zmięknąć zanim woda i ser przemienią się w sos. Czosnek można dodać surowy lub podgotować go w wodzie z makaronem. Można też z niego zrezygnować. 

Źródło: Włoskie inspiracje. Nigellissima. Nigella Lawson. Wydawnictwo Filo, 2012
*Przepis podaje z moimi zmianami

czwartek, 3 kwietnia 2014

Cytrynowe ciasto z polentą

Orzeźwiające, migdałowe, lekko kukurydziane, o ziarnistej strukturze. Bez dodatku mąki pszennej. Bardzo cytrynowe i błyskawiczne w wykonaniu. Ciasto rośnie podczas pieczenia, po czym pięknie opada zapadając się w środku. Upieczone ciasto nasącza się syropem cytrynowym. W wersji bardziej wystawnej można przystroić ciasto kremem cytrynowym lub samą bitą śmietaną. Przepis pochodzi z książki "Kuchnia" Nigelli Lawson i tym razem niczego w nim nie zmieniłam.


Lista składników:
(na tortownicę o średnicy ok 26 cm)
  • 200 g masła w temperaturze pokojowej
  • 200 g drobnego cukru
  • 200 g mielonych migdałów
  • 100 g mąki kukurydzianej (polenty)
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 jajka
  • skórka otarta z 2 cytryn
Na syrop:
  • sok z 2 cytryn
  • 125 g cukru pudru
Dno tortownicy wykładam papierem do pieczenia a boki natłuszczam. 
Piekarnik rozgrzewam do 180 st. C.

Masło ucieram z cukrem na jasną puszystą masę.

Zmielone migdały mieszam z mąką kukurydzianą i proszkiem do pieczenia.

Do masy maślanej dodaję na przemian mąkę i jajka stale ucierając. Na koniec dodaję skórkę otartą z cytryn, mieszam i wykładam masę do tortownicy.

Piekę ok 40 min. Ciasto jest upieczone, jeśli zaczyna odchodzić od ścianek formy a patyczek wbity w jego środek pozostaje suchy.

Przygotowuję syrop gotując cukier puder z sokiem cytryny. Upieczone ciasto nakłuwam patyczkiem w wielu miejscach. Gęstniejącym syropem polewam ciasto i pozostawiam do ostygnięcia.

Źródło: Kuchnia. Przepisy z serca domu. Nigella Lawson. Wydawnictwo Filo 2010.

środa, 26 marca 2014

Curry z kurczakiem i fasolką szparagową

Szybki pomysł na egzotyczne danie z kurczaka zainspirowane przepisem z bardzo fajnej książki o kuchni azjatyckiej. Pomysł niejako wymuszony zawartością mych kuchennych szafek. Mleko kokosowe kupione zeszłej jesieni domagało się uwagi, słoik z fasolką szparagową kurzył się w piwnicy a limonka za chwilę rozpoczęła by drugie życie. W lodówce miałam też czerwoną pastę curry i dlatego to ona wylądowała na mojej patelni mimo, że przepis zalecał użycie zielonej.  Do tego dania można użyć fasolki mrożonej, świeżej lub tak jak ja, skorzystać z maminych zapasów i użyć fasolki zebranej latem i zamkniętej w słoiku. Moja fasolka była żółta, ale zielona fajniej kontrastowała by z całością. Do tego delikatny kurczak, cebula, trochę aromatycznych sosów i pyszne danie gotowe w pół godziny.


Lista składników:
(dla 4 osób)
  • 1 łyżka oleju
  • 1 cebula, posiekana
  • 3 łyżeczki czerwonej pasty curry
  • puszka mleka kokosowego (400ml)
  • 100 ml wody
  • 100 g fasolki szparagowej, świeżej, mrożonej lub z zalewy
  • 3 pojedyncze piersi z kurczaka średniej wielkości
  • 1 łyżeczka sosu rybnego
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 1 łyżka soku z limonki lub więcej według gustu
  • 1 łyżeczka drobno startej skórki z limonki
  • 2 łyżeczki brązowego cukru
  • garść natki pietruszki lub (jeszcze lepiej) świeżych liści kolendry
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej (opcjonalnie)
Cebulę siekam, kurczaka myję, osuszam i kroję na kawałki wielkości kęsa. Podobnie postępuje z fasolką.

Na patelni o grubym dnie rozgrzewam olej, dodaję cebulę oraz pastę curry i smażę przez ok 3 minuty stale mieszając. Dodaję mleko kokosowe, wodę i doprowadzam do wrzenia.

Wrzucam kawałki kurczaka, zmniejszam ogień i duszę ok 20 min do miękkości kurczaka. Po ok 10 min dodaję fasolkę.

Kiedy kurczak stanie się miękki dodaję sok i skórkę z limonki, sos sojowy, sos rybny, cukier i mieszam do momentu, aż wszystkie składniki się połączą. Duszę jeszcze chwilę, jeśli sos jest zbyt rzadki zagęszczam mąką ziemniaczaną dokładnie rozmieszaną w małej ilości wody (nie może być grudek). Mieszam chwilę do zgęstnienia. Podaję z ryżem i posypuję dużą ilością natki pietruszki.

Inspiracja: Niezrównana kuchnia azjatycka. Buchmann, 2012.
Przepis zmodyfikowany i dostosowany do zawartości kuchennych szafek i lodówki. 

poniedziałek, 17 marca 2014

Cytrynowy kuskus z łososiem

Szybko, smacznie i prosto. Na obiad, na kolacje, na wynos do pracy. Kuskus, łosoś i kilka prostych dodatków. Baza przepisu pochodzi z książki "Kuchnia" Nigelli Lawson, ale trochę w nim pozmieniałam. Przede wszystkim zrezygnowałam ze świeżych pomidorów koktajlowych, których o tej porze roku próżno szukać. W zamian dodałam ich najsmaczniejszą zimową postać, czyli pomidory suszone. Łososia zamarynowałam tylko krótko w soku z cytryny zamiast obtaczać go w skórce cytrynowej. Zmieniłam też sposób podania łącząc całość w jednej misce. Wyszło pysznie.


Lista składników:
(dla 2 osób)
  • 100 g kuskusu
  • ok 3/4 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczki papryki słodkiej
  • łyżeczka utartego imbiru
  • 125 ml wrzącej wody
  • 1 mała czerwona cebula
  • sok z 1/2 cytryny
  • łyżka oliwy + do posmarowania patelni
  • 5 mięsistych pomidorów suszonych
  • filet z łososia (ok 250 g)
  • natka pietruszki (ok. 2 łyżek)
Kuskus wsypuję do miski, dodaję 1/2 łyżeczki soli, 1/4 łyżeczki słodkiej papryki i utarty imbir. Mieszam, zalewam wrzątkiem,  przykrywam i odstawiam na bok. 

Cebulę kroję w drobną kostkę, wkładam do miski i wyciskam do niej połowę przewidzianego soku z cytryny.

Filety z łososia myję, osuszam, skrapiam pozostałą cytryną, oliwą i oprószam delikatnie pozostałą papryką i solą. 

Suszone pomidory odsączam z oliwy a następnie siekam. Tak samo traktuję natkę pietruszki.

Rozgrzewam patelnię grillową, delikatnie smaruję ją oliwą i smażę na niej łososia ok 3 min z każdej strony. Łosoś powinien pozostać różowy w środku i soczysty.

Gotowy kuskus roztrzepuję widelcem, dodaję do niego cebulę, suszone pomidory, natkę pietruszki i podzielonego na kawałki łososia. Delikatnie mieszam, oprószam świeżo zmielonym pieprzem, ewentualnie dosalam i zjadam. To co zostało zabieram do pracy.


Źródło: Kuchnia. Przepisy z serca domu. Nigella Lawson. Wydawnictwo Filo, 2010

wtorek, 4 marca 2014

Kurczak po marokańsku z cebulą i kuskusem

Dodatek pewnych przypraw do potraw wydaje się naturalny. Do innych dojrzewa się stopniowo przełamując upodobania i zakodowane połączenia. Długo nie mogłam przekonać się do cynamonu w daniach wytrawnych, a z kuminem do dzisiaj ciężko mi przybić piątkę. Na szczęście to się zmienia czego dowodem jest poniższe danie, zainspirowane książką "The food of Morocco". Co prawda daleko jeszcze owemu daniu do Maroka, ale aromatyczność potrawy wydobyta dzięki przyprawom pozwala otrzeć się o tą bogatą w smaki kuchnię. W przepisie zmieniłam bowiem sporo dostosowując go do moich możliwości i zawartości szafek kuchennych. I taki zmieniony poniżej przepis podaję. Najfajniejszym elementem całej potrawy są chrupiące uprażone migdały, które świetnie kontrastują z mazistą cebulą i miękkim kurczakiem. Pyszne i koniecznie do powtórzenia.


Lista składników
(dla 3 osób)
  • 1 łyżka oliwy
  • 3 łyżki masła
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki przyprawy ras el hanout
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • kawałek korzenia imbiru (ok 2 cm)
  • 1 czerwona cebula, posiekana
  • 2 - 3 nogi kurczaka, pozbawione kości
  • laska cynamonu
  • 600g białej cebuli
  • 1 łyżka cukru trzcinowego
  • garść migdałów
  • natka pietruszki
  • kuskus- u mnie 150g
Na patelni z grubym dnem podgrzewam olej z 1 łyżką masła. Dodaję kurkumę, cynamon, ras el hanout i cukier. Mieszam chwilę przesmażając i następnie dodaję imbir oraz posiekaną czerwoną cebulą. Smażę na małym ogniu przez ok. 10 min.

Mięso kroje na kawałki wielkości kęsa i wrzucam je na patelnię. Obsmażam z wszystkich stron, jak się lekko zrumieni dolewam ok 1/2 szklanki gorącej wody, dosypuję 1/2 łyżeczki soli (płaskiej), 1 łyżeczkę pieprzu, pół laski cynamonu, przykrywam pokrywką i duszę ok 1,5 godziny na bardzo małym ogniu, w miarę potrzeby podlewając wodą.

W czasie gdy mięso się gotuje, kroję białą cebulę w piórka i wrzucam je do garnka. Podlewam wodą (ok 1/4 szklanki). Po upływie ok 15 min  dodaję pozostałe 2 łyżki masła i duszę tak długo, aż wyparuje prawie cała woda a cebula nabierze fajnego złotego koloru. Wtedy dodaję cukier i drugą połowę laski cynamonu. Duszę przez kolejne 20 - 30 min aż cebula będzie przyrumieniona i bardzo miękka.

Migdały zalewam wrzątkiem, ściągam z nich skórkę i podprażam je na suchej patelni, aż zaczną wydzielać przyjemny aromat.

Kuskus przygotowuję zgodnie z instrukcją na opakowaniu.

Na talerze wykładam kuskus oraz uduszonego, aromatycznego kurczaka. Na wierzchu kładę rozpadającą się cebulę. Dorzucam chrupiące migdały i posypuję posiekaną natką pietruszki.

Zjadam w milczeniu, zaskoczona bardzo pozytywnie smakiem.


Inspiracja:  The Food of Morocco. Paula Wolfert. Ecco, 2011.

czwartek, 22 sierpnia 2013

Zupa ze świeżych pomidorów

Zupa, jaką pamiętam z dzieciństwa. Zupa mojej mamy, przygotowywana z pierwszych, słodkich sierpniowych pomidorów. Najczęściej w towarzystwie lanych klusek i dużej ilości posiekanej natki pietruszki. Na taki obiad warto było czekać cały rok. Delikatna, pomidorowa, słodka i pachnąca słońcem. Tym razem przygotowałam swoją wersję zastępując natkę bazylią a lane kluski makaronem. Dorzuciłam też kilka ząbków czosnku. Wyszło pysznie i po raz kolejny przekonałam się, że nie ma na świecie smaczniejszej zupy niż sierpniowa pomidorowa :-)



Lista składników: 
na 3 - 4 porcje
  • ok 1,3 kg pomidorów
  • ok. 20 dag łopatki lub innego niezbyt tłustego mięsa
  • 2 -3 małe marchewki
  • niewielki korzeń pietruszki lub 3 młode korzenie wraz z łodyżkami
  • kawałek korzenia selera lub 4 łodyżki wraz z listkami
  • liść laurowy
  • gałązka estragonu
  • niewielki, młody por
  • 3 - 4 ząbki czosnku (według uznania)
  • mała garść liści bazylii
  • kilka ziarenek pieprzu
  • sól
  • cukier
  • olej 
Marchewki, pietruszkę, seler, por myję i obieram. Jeśli używam wyłącznie liści selera, związuje je nitką razem z łodyżkami natki, liściem laurowym i estragonem. Mięso myje, osuszam i kroję na 4 duże kawałki. W garnku zagotowuję ok litr wody. Gdy zawrze wrzucam mięso, warzywa i zwinięty pęczek zielenimy. Dorzucam kilka ziarenek pieprzu i wsypuję 1/2 łyżeczki soli. Gotuje ok godzinki lub nieco dłużej na małym gazie.

Umyte pomidory kroję na kawałki i wrzucam na patelnię. Rozgniatam i gotuję, aż się zupełnie rozpadną. Przecieram przez sitko by oddzielić wszystkie pestki i skórki. Gotowy przecier ponownie zagotowuję, dodaję drobno posiekany czosnek, ok 1/2 łyżeczki soli, 1/2 łyżeczki cukru i gotuje na małym gazie ok godzinki. Pod koniec gotowania dodaję porwaną na małe kawałki bazylię. Gotowy przecier powinien być dość gęsty. Próbuję i ewentualnie dodaję więcej soli lub cukru. 

Gotowy wywar przecedzam (marchewkę i mięso odkładam na bok) i łączę z przecierem. Mieszam i gotuję całość razem ok 30 min. Zupę podaję z makaronem i pokrojoną w plasterki marchewką. Zjadam z dokładką.  

czwartek, 27 czerwca 2013

Botwinka

Prosta, zdrowa i smaczna. Botwinka z podsmażonymi ziemniakami. Niewiele z nią zachodu. Wystarczy dobry domowy bulion i pęczek młodych buraczków z listkami. Trochę czosnku, ziół i gotowe. Jeśli buraczki w pęczku są małe to dla ładniejszego koloru warto nabyć jeszcze kilka i dodać do zupy. Tym razem dodałam jeszcze ugotowane młode marchewki bo miałam je na zbyciu.


Lista składników:
  • pęczek botwinki z buraczkami
  • 4 średnie młode buraki (opcjonalnie)
  •  ok. 0,75 l domowego bulionu 
  • 2 ugotowane młode marchewki (opcjonalnie)
  • 2 ząbki czosnku
  • gałązka tymianku
  • sól
  • świeżo mielony pieprz
  • ok 1/2 łyżeczki octu winnego
  • 1 łyżka oleju
Buraczki, łodygi i listki myję i kroje na drobne kawałki. W garnku rozgrzewam olej i wrzucam botwinkę wraz z posiekanym czosnkiem i listkami tymianku. Delikatnie przyprawiam solą i pieprzem. Wlewam odrobinę bulionu i duszę ok 10 min. aż buraczki zmiękną. Dodaję bulion i ocet. Gotuję wszystko razem ok 10 min. Dorzucam marchewki pokrojone na kawałki. Doprawiam solą, pieprzem. Zjadam z podsmażonymi młodymi ziemniakami.   

czwartek, 20 czerwca 2013

Kurczak i pieczone warzywa

Mój ulubiony sposób na podanie warzyw i kurczaka. Po obgotowaniu warzyw i podsmażeniu kurczaka wszystko piecze się w jednym naczyniu, dzięki czemu przenikają się wzajemnie cudowne smaki i aromaty mięsa, warzyw i ziół. Tym razem dałam wyłącznie młode warzywa, zimą często dorzucam jeszcze korzeń pietruszki. Danie nie jest skomplikowane ale trzeba nabrudzić trochę naczyń. Do tak pieczonych warzyw czasami podaję sos czosnkowy, ale nie jest on konieczny. Pomysł na sos na bazie oregano* zaczerpnęłam od Jamiego Olivera.


Lista składników:
dla 2 głodnych osób
  • 2 nogi od kurczaka
  • ok 400 g młodych ziemniaków
  • 4 małe buraczki
  • 2 młode cebule
  • kilka ząbków czosnku
  • 1/2 pęczka młodych marchewek/
  • spora garść świeżej zieleniny (przewaga oregano oraz dowolnie tymianek/ rozmaryn/ natka pietruszki)
  • oliwa z oliwek
  • ocet winny
  • sól
  • świeżo zmielony pieprz

Ziemniaki i marchewkę dokładnie myję (nie obieram). Buraczki myję i obieram. Ziemniaki kroję na ćwiartki lub ósemki, w zależności od wielkości. Marchewki i buraczki kroję na kawałki podobnej wielkości jak ziemniaki.

Zagotowuję wodę z solą w dwóch garnkach. Do jednego wrzucam marchewkę i ziemniaki a do drugiego buraczki. Gotuję ok 15 minut. Warzywa powinny być nadal lekko twardawe. 

Kurczaka myję, każdą nogę przekrawam na dwie części. Nacieram solą i pieprzem i smażę na rozgrzanym oleju z dwóch stron - ok 10 min z każdej strony (najpierw skórą do dołu). Podsmażonego kurczaka przekładam do naczynia żaroodpornego. Piekarnik nagrzewam do temp. 200 ºC.

Podgotowane warzywa odcedzam i układam w naczyniu żaroodpornym razem z kurczakiem. Dorzucam pokrojone na ćwiartki cebule i nieobrane ząbki czosnku. 

Większość zieleniny rozcieram w moździerzu ze szczyptą soli. Dodaję ok 5 łyżek oliwy, łyżkę octu winnego, pieprz i wszystko raz jeszcze ucieram. Dodaję do naczynia z kurczakiem i warzywami, wsypuję resztę zieleniny i całość delikatnie mieszam. Wszystko rozkładam pojedynczą warstwą i wkładam do piekarnika. Piekę ok 40 minut. Przed podaniem wyciskam czosnek z łupinek.


* Inspiracja: Jamie Oliver w domu. Jamie Oliver. Muza SA, 2009.