Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porzeczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porzeczka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 lipca 2014

Owsiana krajanka z agrestem i porzeczkami

Najlepsza krajanka ever. Piekłam ją już z wszystkimi owocami lata, tym razem padło na agrest i czerwone porzeczki. Przepis pochodzi z bloga White Plate  i w oryginale zawiera czarne porzeczki. Kiedy upiekłam ją pierwszy raz dawno, dawno temu z tymi właśnie owocami to najzwyczajniej oszalałam. I choć z wszystkimi innymi owocami krajanka smakuje świetnie, to właśnie smak czarnej porzeczki śni mi się podczas zimowych nocy.  Owsiane, kruszonkowe ciasto jest dość słodkie, dlatego najlepiej łączyć je z lekko kwaśnymi owocami (np. wiśniami, agrestem, porzeczkami). 


Lista składników*:
(na blaszkę 24x28cm)
  •  190 g mąki pszennej
  • 165 g cukru trzcinowego
  • 160 g płatków owsianych
  • 3/4 łyżeczki soli
  • 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 150 g masła, pokrojonego na kawałki
Mąkę, cukier, płatki, sól, proszek i sodę mieszam w misce, dodaję pokrojone na kawałki masło i rozcieram palcami tak długo, aż powstaną drobne grudki.   Odkładam jedną szklankę kruszonki a to co pozostało przekładam na blaszkę wyłożoną papierem do pieczeniem i przyciskam dość mocno do dna. Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 175 st. C i piekę ok 15 min aż się lekko zrumieni.
W tym czasie przygotowuję owoce.

Owoce:
  • 400 g agrestu, umytego i pozbawionego końcówek
  • 100 g czerwonej porzeczki, umytej i oderwanej z szypułek
  • 40 g  cukru trzcinowego
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 2 łyżki roztopionego masła
Owoce mieszam z mąką, cukrem i roztopionym masłem.

Na podpieczony spód wykładam owoce, posypuję pozostałą kruszonką. Wstawiam ponownie do piekarnika i piekę ok. 30 - 40 min  do momentu, aż wierzch będzie rumiany. Wyjmuję, studzę, kroję na kawałki i zjadam w sobotni, ciepły wieczór w miłym towarzystwie.


*Źródło: http://whiteplate.blogspot.com/2010/07/krajanka-z-czarna-porzeczka.html
przepis uwzględnia moje zmiany 

sobota, 5 lipca 2014

Jogurtowe muffinki z porzeczką i czarnymi malinami

Proste, jogurtowe muffinki z owocami lata. Mięciutkie, niezbyt słodkie, idealne na drugie śniadanie lub podwieczorek. Początkowo miały się w nich znaleźć wyłącznie porzeczki i biała czekolada, ale okazało się, że szybszego wyjścia z lodówki domagają się czarne maliny. Z czekoladą też nie było łatwo, w szufladzie znalazłam tylko kilka gorzkich kawałków. Wyszedł więc taki oto pyszny, niezawodny mix. Przepis pochodzi z książki o babeczkach wydawnictwa Weltbild. Zmieniłam tylko owoce (w oryginale było mango) i dodałam czekoladę.


*Lista składników:
(na 15 babeczek)
  • 200 g małych owoców - malin, czerwonych porzeczek itp.
  • 250 g mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 1 jajko
  • 125 g cukru 
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • 80 ml oleju roślinnego
  • 250 g jogurtu naturalnego
  • 50 g gorzkiej czekolady
  • cukier puder do posypania muffinków
Owoce myję i osuszam. Czekoladę drobno siekam. Foremkę na muffiny wykładam papilotkami.

W jednej misce mieszam suche składniki - mąkę, proszek do pieczenia, sodę i cukry. W drugiej misce przy pomocy trzepaczki mieszam olej, jajko i jogurt. Płynne składniki dodaję do suchych, wsypuję czekoladę i mieszam krótko. Dodaję owoce i jeszcze raz delikatnie mieszam. 

Masę przekładam do papilotek i piekę ok 25 min w piekarniku nagrzanym do 180 st. C. 
Wystudzone babeczki posypuję cukrem pudrem i zabieram do pracy na drugie śniadanie.


*Źródło: Babeczki słodkie i pikantne. Wydawnictwo Weltbild.

wtorek, 30 lipca 2013

Tartaletki z czerwoną porzeczką

Dawno, dawno temu zobaczyłam je w jakimś kobiecym szmatławcu i się zakochałam. Kruche ciastko i czerwone porzeczki. Prosto, letnio i minimalistycznie. Zawsze chciałam je zrobić, ale jakoś nigdy mi się nie udało. Aż do teraz. Gazety z przepisem już nie odnalazłam, więc  kruche ciasto zrobiłam korzystając z przepisu M. Rouxa. Porzeczki wzięłam "na oko". Podobnie jak cukier. Chciałam, żeby pozostały naturalnie kwaskowe, bo właśnie tak wyobraziłam sobie smak tych babeczek. I wyszło pysznie. Kruchy, słodki, maślany i bardzo cienki spód oraz obłędnie czerwone, kwaskowe porzeczki. 


Kruche ciasto*:
na ok 12 małych foremek o śr. 6mm
  • 125 mąki pszennej
  • 50 g masła pokrojonego w kostkę i lekko rozmiękczonego
  • 50 g cukru pudru
  • szczypta soli
  • 1 jajko w temperaturze pokojowej
Dodatkowo:
  • ok 250 g czerwonych porzeczek
  • cukier do smaku, ok 125 g
  • łyżeczka mąki ziemniaczanej

Mąkę wysypuję do dużej miski. Dodaję cukier puder, sól i masło. Mieszam rozdrabniając masło palcami aż powstaną okruszki. Dodaję jajko i szybko zagniatam ciasto. Wkładam do lodówki na ok 1 - 2 godziny. 

Schłodzone ciasto wałkuję na grubość ok 2 mm. Wycinam krążki wielkości foremek i wylepiam nimi natłuszczone foremki. Wstawiam do lodówki na ok. 20 min. 

Porzeczki myję, osuszam i obieram z szypułek. Mieszam z cukrem i dodaję mąkę ziemniaczaną. Wykładam je do schłodzonych babeczek (z lekką górką) i wkładam do piekarnika nagrzanego do ok. 180ºC. Piekę ok 20 min aż się ładnie zrumienią. Przed podaniem posypuję cukrem pudrem.

 
* Kruche ciasto: "Ciasta pikantne i słodkie. Michel Roux. Wydawnictwo Bellona, 2009

czwartek, 25 lipca 2013

Galaretka z czerwonych porzeczek

Słodko - kwaśna galaretka z czerwonych porzeczek. Pyszna wyjadana łyżeczką prosto ze słoika, równie znakomita na kruchym ciastku lub biszkopcie. Zimową porą fajnie sprawdzi się w herbacie. Jej przygotowanie nie zajmuje dużo czasu, pracy też z nią niewiele. Przepis, którym się inspirowałam podawał, żeby użyć przecieru z porzeczek i cukru w proporcji 1:1. Ciężko mi sobie wyobrazić taką słodycz więc na ok. 400 g soku dałam 200 g cukru. I jak dla mnie wyszło super. Z tej ilości wyszły mi 4 niewielkie słoiczki. 


Lista składników:
  • czerwone porzeczki 
  • cukier
Porzeczki myję, odrywam z szypułek i wrzucam na patelnię. Rozgniatam i podgrzewam na średnim ogniu ok. 3 - 4 min. Przecieram przez gęste sitko i odważam ilość soku. Dodaję cukier (400 g soku posłodziłam 200 g cukru). Mieszam i podgrzewam ok 10 min. Chodzi tylko o to, by cukier się dobrze rozpuścił.

Płynną galaretkę wlewam do wyparzonych i suchych słoików. Zakręcam i odstawiam. Po ostygnięciu galaretka powinna zmienić stan z płynnego na stały. 

 

Źródło: Przetwory domowe. Zofia Zawistowska. Wydawnictwo Specjalne tygodnika Zwierciadło, Warszawa 1988