Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryby. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 kwietnia 2014

Zapiekanka z wędzoną makrelą

I znów było prosto i pysznie. Pokrojone w plasterki ziemniaki wymieszane z aromatycznym beszamelem i wędzoną makrelą, zapieczone pod pierzynką z sera cheddar. Zainspirowałam się przepisem Rachel Khoo z książki o kuchni francuskiej, trochę go modyfikując. Zamiast łupacza w mojej zapiekance wylądowała poczciwa makrela, do masy dodałam też sporą garść wiosennego szczypiorku. Dla mnie połączenie pyszne, nieskomplikowane, treściwe, idealne na szybką kolację w chłodniejszy dzień. Jest to również świetny sposób na wykorzystanie niezjedzonych poprzedniego dnia ziemniaków.


Lista składników:
(na dwie foremki 15cm)
  • 600 g ugotowanych ziemniaków
  • 1 średnia makrela (ok 250-300 g)
  • garść natki pietruszki
  • garść szczypiorku
  • garść sera cheddar lub innego o wyraźnym smaku
Sos beszamelowy:
  • 3 dag masła
  • 3 dag mąki
  • 500 ml mleka 
  • ćwierć cebuli, obranej
  • 1 goździk
  • 1 liść laurowy
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • sól morska
  • świeżo mielony pieprz
Zaczynam od przygotowania beszamelu. W rondelku z grubym dnem rozpuszczam masło, dodaję mąkę i mieszam do otrzymania gładkiej, złocistej masy. Następnie, ciągle mieszając, stopniowo wlewam mleko. Mieszam i dodaję cebulę, goździk, liść laurowy. Gotuję ok 10 min ciągle mieszając. Gdy sos stanie się gesty, wyciągam cebulę oraz goździk i liść laurowy. Doprawiam solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Odstawiam do przestygnięcia. 

Piekarnik rozgrzewam do 180 st. C.

Ziemniaki kroję na plasterki. Makrelę obieram z ości i wrzucam do beszamelu razem z posiekaną natką pietruszki i pokrojonym szczypiorkiem. Mieszam a następnie dodaję ziemniaki. Przekładam do dwóch naczyń żaroodpornych i posypuję startym serem. Wstawiam do piekarnika i piekę ok 20 min do momentu, aż powierzchnia się ładnie zrumieni. Przed podaniem posypuję natką.


Inspiracja: Mała paryska kuchnia. Rachel Khoo. Wydawnictwo Albatros 2013.

wtorek, 18 czerwca 2013

Kotlety z dorsza w sosie pomidorowym wg. Y. Ottolenghi

Aromatyczne, słodko - pikantne połączenie dorsza i sosu pomidorowego, na podstawie książki Jerusalem*. Przepis delikatnie zmodyfikowałam, przede wszystkim zmniejszyłam ilość kuminu, kolendrę zastąpiłam natką, zapomniałam o mięcie a rybę skropiłam odrobiną soku z cytryny. Zamiast pomidorów w puszce dałam domowy przecier pomidorowy. Całość wyszła bardzo smaczna, kumin był wyczuwalny ale nie dominujący. Przebijała się ostrość chilli, charakterność czosnku, słodycz pomidorów i łagodność natki. Kotlety były świetne nawet bez 'leżakowania' w sosie pomidorowym i kilka zamiast w sosie wylądowało na kanapkach. 


Kotlety rybne:
na ok 10 kotletów
  • 450 g świeżego dorsza - bez skóry i ości
  • 50 g bułki tartej
  • 1 cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • garść natki pietruszki
  • 1 płaska łyżeczka kuminu
  • kilka kropel soku z cytryny 
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 jajka
  • olej / oliwa do smażenia
Sos pomidorowy:
  • 1 płaska łyżeczka kuminu
  • 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
  • 1/2 łyżeczki kolendry utartej w moździerzu
  • 1 cebula
  • 100 ml białego wina wytrawnego
  • 500 g przecieru pomidorowego lub rozgniecionych pomidorów z puszki
  • kawałek papryczki chilli
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka cukru
  • sól
  • świeżo zmielony pieprz 

Sos pomidorowy: rozgrzewam olej, dodaję pokrojoną w kostkę cebulę, kumin, kolendrę i paprykę. Przesmażam  i duszę na małym ogniu do miękkości cebuli. Wlewam wino i gotuję aż odparuje (ok 3 - 4 min). Dodaję przecier, posiekane chilli i czosnek, solę i pieprzę. Gotuje całość na małym ogniu ok 20 - 30 min aż sos nie zrobi się idealnie gęsty. Próbuję i ewentualnie doprawiam.

Kotlety: W czasie gdy sos się gotuję, kroję rybę na małe kawałki. Wkładam do miski razem z bułką tartą. Cebulę i czosnek siekam drobno i dodaję do miski z rybą. Łączę z kuminem, posiekaną natką i jajkami. Solę i pieprzę do smaku. Wszystko dokładnie mieszam i formuje kotlety grubości ok 2cm. 

Na patelni rozgrzewam ole i smażę kotlety ok 3 min z każdej strony. Powinny mieć ładny złoty kolor. Usmażone kotlety wkładam do sosu pomidorowego. Jeśli jest bardzo gęsty dolewam trochę przecieru pomidorowego. Przykrywam i duszę całość ok 20 min. Przed podaniem posypuję natką pietruszki. Zjadam z bagietką.


* Źródło: Jerusalem. Tamimi Sami, Ottolenghi Yotam, 2012
Przepis uwzględnia moje zmiany