Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomidory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomidory. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 stycznia 2015

Vindaloo z mięsa wieprzowego

Kawałki wieprzowej szynki, zanurzone w aromatycznym sosie przygotowanym na bazie rozgrzewających przypraw i chilli. Choć składników na pierwszy rzut oka dużo, to przygotowanie jest szybkie (pomijając czas marynowania) i jednogarnkowe. Jak wszystkie gulasze, fajnie się odgrzewa a najlepiej smakuje jak się kończy :) Przepis pochodzi z książki "Szczypta Smaku... Indie"... Pominęłam jedynie kozieradkę, dałam mniej kuminu a ocet spirytusowy zamieniłam na winny. Podałam ze świeżo upieczonym chlebkiem naan ale równie dobrze sprawdzi się ryż. Idealne danie na zimowe chłody.


Lista składników:
(4  porcje)
  • 1 kg szynki wieprzowej
  • 6 strączków kardamonu
  • 1 łyżeczka ziaren czarnego pieprzu
  • 2 - 3 suszone strączki chilli
  • 1 łyżeczka goździków
  • mała laska cynamonu połamana na kawałki
  • 3/ 4 łyżeczki mielonego kuminu
  • 1/2 łyżeczki mielonej kurkumy
  • 1/2 łyżeczki nasion kolendry
  • 1/4 łyżeczki nasion kolendry
  • 4 łyżki octu winnego
  • 7 łyżek oleju rzepakowego
  • 2 cebule pokrojone w piórka
  • 10 ząbków czosnku pokrojonych w cienkie plasterki
  • kawałek korzenia imbiru, posiekanego (ok 4 cm)
  • 3 dojrzałe pomidory lub pół puszki pomidorów lub mały słoik domowego przecieru
  • 1 łyżeczka cukru trzcinowego
  • sól morska
Mięso kroję w kostkę (ok 2 cm). Strączki kardamonu przekrawam i wyjmuję z nich nasiona. Wkładam je do moździerza, dorzucam ziarna pierzu, strączki chilli, goździki, cynamon, kumin, kurkumę i kolendrę. Tłukę wszystko na proszek. Przekładam do miski i mieszam z octem. Dodaję mięso i obtaczam je w przyprawach. Tak przygotowane mięso odkładam do lodówki na ok 3 godziny.

W rondlu z grubym dnem rozgrzewam olej (ok 4 łyżek) i podsmażam na nim cebulę. Gdy się lekko zrumieni dorzucam czosnek, imbir i pomidory. Mieszam i odstawiam na chwile. Na patelni rozgrzewam pozostały olej i podsmażam na nim mięso. Jak się zrumieni przekładam je do rondla z warzywami, dodaję ok 250 ml wody oraz marynatę, z której wyjęłam mięso. Doprowadzam do wrzenia, dodaję cukier, odrobinę soli morskiej, przykrywam i duszę całość ok 1,5 godziny, mieszając co jakiś czas. Podaję z chlebkami naan.

*Źródło: Szczypta smaku... Indie. Wega Delbana Polska 2004

czwartek, 2 października 2014

Bakłażan na ostro

... i na dodatek po indyjsku. Z dodatkiem kuminu, kolendry, garam masala, chilli oraz łagodzącym całość polskim, słodkim pomidorem. Smaki bardzo fajnie się łączą, chilli przyjemnie wyostrza, kolendra i pomidor łagodzą a kumin dookreśla całość. Przepis pochodzi z książki "Szczypta smaku... Indie". Podany w tej postaci bakłażan zalicza się do thali, czyli indyjskiego lunchu. Podaje się go w towarzystwie innych dań wegetariańskich, podpłomyków, jogurtu i ryżu. Ja swoje thali zjadłam w towarzystwie chrupiącego świeżego pieczywa. Było inaczej ale pysznie.


Lista składników*:
(dwie małe miseczki)
  • 350 g bakłażana
  • 1 mała czerwona cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 papryczka chilli, świeża
  • 1/4 łyżeczka garam masala
  • 1/2 łyżeczki kuminu (lub więcej według gustu)
  • 1 łyżeczka kolendry, utartej w moździerzu
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/4 łyżeczki czarnego pieprzu, świeżo mielonego
  • 2 małe pomidory (u mnie Lima)
  • kolendra lub natka pietruszki 
  • olej, ok 50ml
Piekarnik rozgrzewam do 200 st. C. Bakłażana myję, osuszam, przekrawam na pół i układam na blaszce skórką do góry. Piekę ok 30 min do momentu, aż skórka będzie czarna a miąższ miękki.

Cebulę, czosnek i chilli drobno siekam. Pomidory sparzam, obieram ze skórki i siekam. Na patelni rozgrzewam olej i wrzucam na niego cebulę, czosnek i chilli. Podsmażam chwilę, aż cebula lekko się przyrumieni. Dodaję wszystkie przyprawy, sól, pieprz i smażę ok 1 min. Dodaję pomidory i duszę aż sok odparuje. Dodaję bakłażana wydrążonego ze skórki i rozgniatam go drewnianą łyżką i mieszam z całością. Gotuję całość jeszcze kilka minut, dodaję natkę, mieszam i podaję.


*Źródło: Szczypta smaku... Indie, Wega Delbana Polska, 2004
Przepis z moimi zmianami

środa, 30 lipca 2014

Letni kurczak z warzywami

Młode letnie warzywa w drobiowym towarzystwie. Całość lekko podsmażona i podduszona we własnym sosie.  Wszystko w jednym garnku i przygotowane bez większego wysiłku. Najwięcej czasu zabiera etap duszenia, ale w zasadzie dzieje się on sam, trzeba tylko od czasu do czasu zamieszać łyżka.  Danie idealne do odgrzewania, lepiej więc przygotować więcej i brać przez kilka kolejnych dni do pracy i tym samym umilać sobie dzień pyszną, domowa potrawką.  Zainspirowałam się przepisem z książki o kuchni gruzińskiej, ale sporo w nim pozmieniałam. Bakłażana zastąpiłam cukinią, wieprzowinę kurczakiem i zrezygnowałam ze świeżej papryki. Raczej więc moje danie nie może zostać ochrzczone jako gruzińskie:-)


Lista składników:
(na 3 - 4 porcje)
  • 1 dość duża podwójna pierś kurczaka
  • 2 cebule
  • 2 małe cukinie
  • kilka młodych marchewek 
  • 4 duże pomidory
  • 4 ziemniaki
  • 4 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oleju
  • 50 g masła
  • 1 pęczek natki pietruszki
  • pieprz
  • sól morska
  • papryka w proszku
Kurczaka myję, kroję, oprószam delikatnie solą, pieprzem, papryką i podsmażam na niewielkiej ilości oleju. Cebulę kroję w piórka a marchew w plasterki. Dodaję je do do mięsa  i smażę razem ok 7 min.

Umytą cukinię kroję w ćwierć plasterki, ziemniaki obieram i kroję w kostkę. Czosnek i natkę siekam. Pomidory sparzam, zdejmuję skórkę i kroję na kawałki.

Na patelnie z mięsem i warzywami wkładam kawałki masła, na to wrzucam ziemniaki, cukinię, pomidory, czosnek i połowę posiekanej natki. Solę, pieprzę i duszę całość ok 35 min. Co jakiś czas mieszam zawartość. Posypuję pozostałą natką, zjadam przygryzając świeżą bagietką i popijając zimnym winem.


*Inspiracja: Kulinarny Kaukaz. Smaki, tradycje, receptury. Wydawnictwo REA s.j. 2011

czwartek, 30 stycznia 2014

Serowe chilli con carne

A w zasadzie mała wariacja na temat chilli con carne. Przygotowując je skorzystałam z przepisu Nigelli Lawson od siebie dodając czerwoną cebulę i suszone chilli. Razem z puszką pomidorów dodałam też do masy płynny, domowy przecier pomidorowy bo chciałam, by całość była bardziej pomidorowa. Można go jednak pominąć i dodać dobry bulion lub wodę. W zasadzie chilli powinno być przygotowane na mięsie wołowym, lecz ja tym razem zmieszałam je z mieloną wieprzową łopatką w równych proporcjach. Danie jest pyszne, treściwe i sycące. Można je przygotować nawet dwa dni wcześniej i przechować w lodówce. Należy jednak pamiętać, by mozzarellę i natkę pietruszki dodać do potrawy tuż przed samym podaniem. Chilli con carne najlepiej smakuje z chrupiącym świeżym pieczywem lub ryżem. Opcjonalnie można do niego podać miseczkę nachosów.


Lista składników:
(na 4 - 6 osób)
  • 3 -4 frankfurterki
  • 1 cebula czerwona
  • 500 g wołowiny lub pół na pół wołowiny i wieprzowiny
  • 1/2 łyżeczki kakao
  • 1 łyżeczka oregano
  • 1 papryczka chilli (świeża lub suszona) lub 1 łyżeczka chilli w proszku
  • 1łyżeczka koncentratu pomidorowego
  • 1 puszka krojonych pomidorów (400 g)
  • 125 ml przecieru pomidorowego lub wody
  • 2 łyżeczki sosu worcerstershire
  • 1 puszka czerwonej fasoli (kidney), odcedzonej i wypłukanej
  • 1 mozzarella w kulce (125g)
  • sól morska
  • garść natki pietruszki
Frankfurterki kroję w plasterki a cebulę w drobną kostkę. Mięso myję, osuszam i mielę w maszynce do mięsa.

Na patelni rozgrzewam olej i podsmażam na nim plasterki kiełbasek. Dodaję cebulę, delikatnie solę a jak się zeszkli wrzucam mięso mielone i rozdrabniam je widelcem. Kiedy masa utraci kolor surowego mięsa posypuję ją kakao, pokruszonym lub drobno posiekanym chilli oraz oregano. Mieszam całość i dodaję koncentrat pomidorowy. Znowu mieszam dokładnie i chwilę podsmażam.

Dorzucam pomidory, przecier lub wodę, sos worcerstershire oraz odcedzoną i wypłukaną fasolkę. Jak całość zacznie bulgotać przykrywam pokrywką i duszę na małym ogniu ok godzinkę. W międzyczasie próbuję i doprawiam solą jesli jest taka potrzeba. Jeśli sos jest mocno rzadki ostatnie 20 minut gotuję bez przykrycia, by trochę odparował. Przed samym podaniem dodaję do masy pokrojoną mozzarellę i posypuję natką. Zjadam w miłym towarzystwie przygryzając chrupiącym pszennym pieczywem.


Źródło: Kuchnia. Przepisy z serca domu. Nigella Lawson. Wydawnictwo Filo, 2010

czwartek, 14 listopada 2013

Zapiekane naleśniki ze szpinakiem

Cieniutkie naleśniki, szpinak w swojej klasycznej odsłonie i ostatnie w tym roku czerwone słodkie pomidory. Całość posypana żółtym serem i zapieczona w piekarniku. Fajnym dodatkiem do całości jest sos na bazie sera typu rokpol ale w wersji light można spokojnie z niego zrezygnować. Robiąc naleśniki korzystam z trzonu przepisu Pierre Herme, gdyż to w nim jest zawarta jak dla mnie idealna proporcja mleka i mąki. Farsz szpinakowy przygotowuję zawsze tak samo, łącząc szpinak z czosnkiem i fetą. To połączenie jest dla mnie tak idealne, że nie czuję potrzeby by coś zmieniać. Przyrządzone w ten sposób naleśniki smakują bosko.


Naleśniki*:
(na ok 4 duże naleśniki)
  • 2 jajka 
  • 10 g masła
  • 100 g mąki
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 250 ml mleka
Jajka wbijam do miseczki i roztrzepuję widelcem. Masło roztapiam w garnuszku. Mąkę przesiewam do miski, dodaję jajka i sól. Wlewam połowę mleka i mieszam do połączenia składników. Jak ciasto będzie gładkie dodaję pozostałą część mleka i znów mieszam trzepaczką. Ciągle mieszając dodaję masło. Odstawiam na 30 minut, po czym smażę wylewając cienką warstwę ciasta na rozgrzaną, posmarowaną olejem patelnię

Farsz:
  • 1 kg świeżego szpinaku lub opakowanie mrożonego
  • 4 ząbki czosnku
  • sok z cytryny
  • ok. 1/2 szklanki mleka
  • sól morska
  • 2 łyżki masła
  • ok 100 g sera feta
  • olej 
Dodatkowo:
  • 2 pomidory
  • 100 g twardego sera żółtego lub więcej wg uznania
  • oregano i/lub tymianek
Świeży szpinak dokładnie myję, przebieram i odcinam łodygi. W dużym garnku zagotowuję wodę z solą i jak zawrze wrzucam do niej szpinak. Wyłączam palnik i trzymam szpinak ok 5 minut. Następnie go odcedzam, osuszam i siekam. Drobno siekam również ząbki czosnku, 
Na patelni rozgrzewam olej i wrzucam szpinak. Chwilę przesmażam, po czym dodaję czosnek. Mieszam i podlewam całość odrobiną mleka. Szpinak powinien się delikatnie dusić w mleku a nie w nim pływać. Jak mleko odparuje to dodaję następną porcję i robię tak do momentu aż szpinak będzie miękki. Trwa to ok 20 min. Doprawiam sokiem z cytryny, solą (ostrożnie) i masłem. Odstawiam do przestudzenia. Fetę kroję na kawałki i dodaję do przestudzonego szpinaku. Mieszam i nakładam farsz na usmażone naleśniki. Zwijam w trójkąty i układam w naczyniu żaroodpornym. Na wierzchu układam pomidory pokrojone na plasterki i posypuję całość starym serem oraz ziołami.
Piekę w piekarniku nagrzanym do 200°C ok 20 min. Ser powinien się rozpuścić i lekko przyrumienić.



* Naleśniki: Desery. Pierre Herme, wydawnictwo Larousse, 2004 -
- Przepis z moimi zmianami

wtorek, 10 września 2013

Domowe suszone pomidory

Domowe suszone pomidory smakują o niebo lepiej niż sklepowe. Mają intensywniejszy kolor i smak, są bardziej mięsiste, choć ta mięsistość zależy od długości suszenia. Ja staram się nie suszyć na wiór, bo właśnie takie 'mięsiste' smakują mi najbardziej. Nie wydrążam też gniazd nasiennych. Do suszenia używam odmiany Lima, z uwagi na niewielką zawartość wody. Pomidorki przyprawiam czosnkiem i ziołami np. rozmarynem, oregano, bazylią, tymiankiem, czasem dodaję listek laurowy. Całość zalewam olejem rzepakowym lub oliwą. Po zjedzeniu pomidorków taki aromatyczny olej jest świetnym dodatkiem do sałatek. Suszenie pomidorów jest mało skomplikowane ale dość czasochłonne, gdyż zajmuje ok. 7 godzin. Najczęściej rozkładam więc cały proces na dwa dni i suszę dwa popołudnia pod rząd. Ususzone pomidory mają idealnie wyważoną słodycz i kwaskowatość, są przepyszne.




Lista składników:
  • pomidory Lima
  • sól morska
  • zioła świeże lub suszone- tymianek, rozmaryn, oregano 
  • czosnek
  • olej rzepakowy lub oliwa z oliwek
  • ocet winny
Pomidory myję, osuszam i kroję na połówki. Układam je na blaszce skórką do dołu. Posypuję delikatnie solą i suszonym tymiankiem oraz skrapiam olejem. Wkładam do piekarnika nastawionego na minimalną temperaturę i suszę przy lekko uchylonych drzwiczkach przez ok. 7 godzin. Wyjmuje je gdy mają pomarszczone brzegi ale przy dotyku nadal są miękkie.Wkładam je do czystych słoiczków, dodaję zioła wg uznania, czosnek, kilka kropli octu winnego i odrobinę soli. Olej podgrzewam, jak zacznie delikatnie bulgotać zalewam nim pomidory. Przechowuję w lodówce.


Inspiracja: Smak imprezy. Olga Smile, 2010

wtorek, 3 września 2013

Kiełbaski zapiekane z pomidorkami koktajlowymi

Jeśli miałabym wskazać danie, za którym najbardziej tęsknie zimową porą to bez chwili zwątpienia wskazałabym właśnie to. Słodkie pomidorki pieczone w towarzystwie czosnku i ziół. Z dodatkiem kiełbasek (frankfurterek), które nadają całości fajnego mięsnego charakteru. Pomidorki podczas pieczenia zmieniają się w przepyszny sos, który miesza się z pozostałymi smakami i tworzy genialną, aromatyczną całość. Do tego podpieczona, chrupiąca ciabatta, do maczania w tym pysznym sosiku. I nic więcej nie potrzeba do szczęścia. Kolejny świetny i banalnie prosty przepis z książki J. Olivera*.


Lista składników*:
(na 2 porcje)
  • 350 g dojrzałych koktajlowych pomidorków, żółtych i czerwonych
  • 2 gałązki tymianku
  • mała garść świeżych listków oregano lub łyżeczka suszonych
  • 4 ząbki czosnku
  • 4 -5 kiełbasek frankfurterek
  • oliwa z oliwek
  • ocet balsamiczny
  • sól morska
  • świeżo mielony pieprz 
Piekarnik nagrzewam do temp. 190 °C Dwa niewielkie naczynia żaroodporne smaruję cienką warstwą oliwy.

Pomidorki myję, osuszam, nakłuwam nożem, dzielę na dwie porcje i wrzucam do przygotowanych naczyń. Dorzucam ząbki czosnku, gałązki tymianku i listki oregano. Na wierzchu układam przekrojone na pół kiełbaski. 

Całość skrapiam oliwą i octem balsamicznym, solę i pieprzę. Mieszam i układam tak, by na dnie znalazły się pomidorki z czosnkiem i ziołami a kiełbaski na wierzchu.  
Piekę ok 35 min lub nieco dłużej. W połowie pieczenia odwracam kiełbaski na drugą stronę. Czas pieczenia zależy od tego czy lubimy kiełbaski bardziej czy mniej przyrumienione. 

Podaję z ciabattą podpieczoną chwilę w piekarniku. Zjadam do ostatniej kropli pomidorowego sosiku.  



*Źródło: Jamie Oliver w domu. Jamie Oliver. Muza SA, 2009.  
Przepis uwzględnia moje niewielkie zmiany   

wtorek, 27 sierpnia 2013

Makaron zapiekany z pomidorami i mozzarellą

Pasta el forno con pomodori e mozzarella. Bardzo proste jedzonko bazujące na trzech składnikach. Z tego też względu ważne jest by użyć składników dobrej jakości, a więc prawdziwego makaronu, dojrzewających w słońcu pomidorów, dobrej mozzarelli i najlepszej oliwy z oliwek, jaką znajdziemy w kuchennych szafkach. Przepis pochodzi z książki włoskiej Jamiego Olivera, ale troszkę w nim pozmieniałam, zwłaszcza w ilościach poszczególnych składników. Zwiększyłam ilość czosnku i pomidorów a zmniejszyłam ilość makaronu. Parmezan zastąpiłam Grana Padano. Poza tym użyłam mozzarelli w kawałku, choć wydaje mi się jednak, że lepsza byłaby taka w kulce choćby i z zalewy. Tak czy owak jedzonko wyszło pyszne, letnie, bardzo pomidorowe i aromatyczne, choć niektórzy marudzili, że przydał by się w nim jakiś mały mięsny akcent. 


Lista składników:
na 2 - 3 porcje
  • 1 czerwona cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 kg dojrzałych pomidorów
  • 1/2 świeżej papryczki chilli
  • garść świeżej bazyli
  • 1 łyżeczka octu z czerwonego wina
  • 200 g makaronu np. muszelki
  • garść świeżo startego grana padano
  • 250 g mozzarelli w kawałku
  • sól morska
  • świeżo mielony pieprz
  • oliwa z oliwek
Piekarnik rozgrzewam do 180 ºC. 

Cebulę, czosnek i chilli drobno siekam. Na patelni rozgrzewam oliwę i wrzucam posiekane składniki. Lekko solę i duszę na małym ogniu ok. 10 min. Warzywa powinny zmięknąć ale nie powinny się zrumienić.

Pomidory myję, na czubkach robię nożem delikatne nacięcia i wkładam na 40 s. do wrzątku. Przelewam zimną wodą i obieram ze skórki. Miąższ kroję na niezbyt drobne kawałki i dorzucam do cebuli i czosnku. Dolewam 1/4 szklanki wody i duszę całość ok 20 min. Następnie wszystko miksuję. Powstały sos powinien być dość rzadki. Dodaję porwane na kawałki liście bazylii, przyprawiam solą, pieprzem i octem.

W międzyczasie gotuję makaron zgodnie ze wskazówkami na opakowaniu. Odcedzony, gorący makaron mieszam z połową sosu i połową grana padano. Pozostałą część grana padano mieszam ze startą mozzarellą. 

Naczynie do zapiekania smaruje niewielką ilością oliwy Rozkładam na dnie warstwę makaronu, polewam sosem, posypuję serami. Powtarzam układanie warstw aż do wyczerpania się składników. 

Naczynie wstawiam do piekarnika i zapiekam ok 20 min aż wierzch będzie rumiany. Podaję z lekkim, białym winem. 

To co zostanie odgrzewam dnia następnego. Smakuje równie smacznie.


* Źródło: Włoska wyprawa Jamiego. Jamie Oliver. Muza S.A., 2010
Przepis uwzględnia moje zmiany

czwartek, 22 sierpnia 2013

Zupa ze świeżych pomidorów

Zupa, jaką pamiętam z dzieciństwa. Zupa mojej mamy, przygotowywana z pierwszych, słodkich sierpniowych pomidorów. Najczęściej w towarzystwie lanych klusek i dużej ilości posiekanej natki pietruszki. Na taki obiad warto było czekać cały rok. Delikatna, pomidorowa, słodka i pachnąca słońcem. Tym razem przygotowałam swoją wersję zastępując natkę bazylią a lane kluski makaronem. Dorzuciłam też kilka ząbków czosnku. Wyszło pysznie i po raz kolejny przekonałam się, że nie ma na świecie smaczniejszej zupy niż sierpniowa pomidorowa :-)



Lista składników: 
na 3 - 4 porcje
  • ok 1,3 kg pomidorów
  • ok. 20 dag łopatki lub innego niezbyt tłustego mięsa
  • 2 -3 małe marchewki
  • niewielki korzeń pietruszki lub 3 młode korzenie wraz z łodyżkami
  • kawałek korzenia selera lub 4 łodyżki wraz z listkami
  • liść laurowy
  • gałązka estragonu
  • niewielki, młody por
  • 3 - 4 ząbki czosnku (według uznania)
  • mała garść liści bazylii
  • kilka ziarenek pieprzu
  • sól
  • cukier
  • olej 
Marchewki, pietruszkę, seler, por myję i obieram. Jeśli używam wyłącznie liści selera, związuje je nitką razem z łodyżkami natki, liściem laurowym i estragonem. Mięso myje, osuszam i kroję na 4 duże kawałki. W garnku zagotowuję ok litr wody. Gdy zawrze wrzucam mięso, warzywa i zwinięty pęczek zielenimy. Dorzucam kilka ziarenek pieprzu i wsypuję 1/2 łyżeczki soli. Gotuje ok godzinki lub nieco dłużej na małym gazie.

Umyte pomidory kroję na kawałki i wrzucam na patelnię. Rozgniatam i gotuję, aż się zupełnie rozpadną. Przecieram przez sitko by oddzielić wszystkie pestki i skórki. Gotowy przecier ponownie zagotowuję, dodaję drobno posiekany czosnek, ok 1/2 łyżeczki soli, 1/2 łyżeczki cukru i gotuje na małym gazie ok godzinki. Pod koniec gotowania dodaję porwaną na małe kawałki bazylię. Gotowy przecier powinien być dość gęsty. Próbuję i ewentualnie dodaję więcej soli lub cukru. 

Gotowy wywar przecedzam (marchewkę i mięso odkładam na bok) i łączę z przecierem. Mieszam i gotuję całość razem ok 30 min. Zupę podaję z makaronem i pokrojoną w plasterki marchewką. Zjadam z dokładką.  

wtorek, 18 czerwca 2013

Kotlety z dorsza w sosie pomidorowym wg. Y. Ottolenghi

Aromatyczne, słodko - pikantne połączenie dorsza i sosu pomidorowego, na podstawie książki Jerusalem*. Przepis delikatnie zmodyfikowałam, przede wszystkim zmniejszyłam ilość kuminu, kolendrę zastąpiłam natką, zapomniałam o mięcie a rybę skropiłam odrobiną soku z cytryny. Zamiast pomidorów w puszce dałam domowy przecier pomidorowy. Całość wyszła bardzo smaczna, kumin był wyczuwalny ale nie dominujący. Przebijała się ostrość chilli, charakterność czosnku, słodycz pomidorów i łagodność natki. Kotlety były świetne nawet bez 'leżakowania' w sosie pomidorowym i kilka zamiast w sosie wylądowało na kanapkach. 


Kotlety rybne:
na ok 10 kotletów
  • 450 g świeżego dorsza - bez skóry i ości
  • 50 g bułki tartej
  • 1 cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • garść natki pietruszki
  • 1 płaska łyżeczka kuminu
  • kilka kropel soku z cytryny 
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 jajka
  • olej / oliwa do smażenia
Sos pomidorowy:
  • 1 płaska łyżeczka kuminu
  • 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
  • 1/2 łyżeczki kolendry utartej w moździerzu
  • 1 cebula
  • 100 ml białego wina wytrawnego
  • 500 g przecieru pomidorowego lub rozgniecionych pomidorów z puszki
  • kawałek papryczki chilli
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka cukru
  • sól
  • świeżo zmielony pieprz 

Sos pomidorowy: rozgrzewam olej, dodaję pokrojoną w kostkę cebulę, kumin, kolendrę i paprykę. Przesmażam  i duszę na małym ogniu do miękkości cebuli. Wlewam wino i gotuję aż odparuje (ok 3 - 4 min). Dodaję przecier, posiekane chilli i czosnek, solę i pieprzę. Gotuje całość na małym ogniu ok 20 - 30 min aż sos nie zrobi się idealnie gęsty. Próbuję i ewentualnie doprawiam.

Kotlety: W czasie gdy sos się gotuję, kroję rybę na małe kawałki. Wkładam do miski razem z bułką tartą. Cebulę i czosnek siekam drobno i dodaję do miski z rybą. Łączę z kuminem, posiekaną natką i jajkami. Solę i pieprzę do smaku. Wszystko dokładnie mieszam i formuje kotlety grubości ok 2cm. 

Na patelni rozgrzewam ole i smażę kotlety ok 3 min z każdej strony. Powinny mieć ładny złoty kolor. Usmażone kotlety wkładam do sosu pomidorowego. Jeśli jest bardzo gęsty dolewam trochę przecieru pomidorowego. Przykrywam i duszę całość ok 20 min. Przed podaniem posypuję natką pietruszki. Zjadam z bagietką.


* Źródło: Jerusalem. Tamimi Sami, Ottolenghi Yotam, 2012
Przepis uwzględnia moje zmiany

środa, 8 maja 2013

Soczewica, salsa rosa i pieczone kiełbaski

Najsmaczniejszy sposób przyrządzenia soczewicy (subiektywnie:-)) Soczewica ugotowana razem z natką i czosnkiem jest pyszna sama w sobie, połączona z pomidorową salsą tworzy związek idealny a uzupełniona o pieczone kiełbaski staje się istną eksplozją smaku. 
Przepis pochodzi z książki o  włoskich wyprawach Jamiego Olivera. Soczewicę zieloną zastąpiłam czerwoną, bo bardziej mi smakuje i  nie przeszkadza mi, że rozpada się na papkę.
Na talerzu ładniej będzie jednak się prezentować soczewica zielona.


Lista składników:*
(dla 2 osób)
  • 2 kiełbaski surowe polskie lub 4 franfurterki
  • groszek zielony, z domowej spiżarni lub z puszki
  • oliwa
  • sól morska, świeżo zmielony pieprz

Na salsa rosa:

  • słoik domowego przecieru pomidorowego lub puszka dobrych pomidorów
  • 1 cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • mały kawałek kory cynamonowej
  • 1 chilli
  • 2 łyżki octu z czerwonego wina

Na soczewicę: 
  • 100 g soczewicy (lub więcej w zależności od apetytu)
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 liść laurowy
  • natka pietruszki wraz z gałązkami
  • ocet z czerwonego wina

Salsa: na oleju podsmażamy cebulę, po chwili dodajemy czosnek, chilli, cynamon i smażymy ok. 6 min. Zwiększamy ogień, wlewamy ocet. Zmniejszamy ogień i dodajemy pomidory. Dusimy ok. ½ godz. do zgęstnienia. Solimy i pieprzymy do smaku.  Wyjmujemy cynamon.

Soczewicę wsypujemy do garnka, dodajemy czosnek, listek i związane gałązki natki. Zalewamy wodą i gotujemy do miękkości soczewicy. Trzeba uważać i dolewać wody w razie potrzeby. 

Kiełbaski skrapiamy oliwą i wstawiamy do piekarnika (200st.) na ok. 25 min 

Kiedy soczewica jest gotowa, wyciągamy gałązki natki i listek laurowy. Czosnek gnieciemy i mieszamy z soczewicą. Dodajemy odsączony groszek, ok. 4 łyżki oliwy i 1 łyżkę octu z czerwonego wina.  Solimy i pieprzymy do smaku.

Na talerz wykładamy soczewicę. Na nią nakładamy salsę a na wierzchu układamy pokrojoną kiełbaskę. Całość posypujemy natką. 

 Źródło: Włoska wyprawa Jamiego. Jamie Oliver. Muza S.A., 2010
*Przepis uwzględnia moje zmiany