Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadanie. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 marca 2015

Kaiserschmarrn, czyli omlet cesarski

Tym razem coś dla miłośników słodkich śniadań, czyli biszkoptowy omlet zmasakrowany lekko na patelni i  oblepiony cukrem. Z miłości do jajek, biszkoptów i słodyczy zdarza mi się jadać ów omlet o najróżniejszych porach dniach i nocy. Robi się go bowiem błyskawicznie a pulchny, ciepły biszkopcik jest dobry zawsze i wszędzie. Zjadam go z tym co aktualnie mam pod ręką, tym razem padło na galaretkę z czerwonej porzeczki. Przepis dawno, dawno temu wypatrzyłam tutaj.

*Lista składników:
(na 1 solidną porcję)
  • 2 jajka od kurki biegającej po trawce
  • 1,5 płaskiej łyżki mąki
  • szczypta soli
  • cukier trzcinowy
  • masło do smażenia (ok 1 łyżki)
  • dowolna konfitura lub cukier puder do podania
Białka oddzielam od żółtek i ubijam je ze szczyptą soli na sztywną pianę.  Dodaje żółtka, mieszam do połączenia, po czym wsypuję mąkę i mieszam delikatnie szpatułką, tak by masa nie opadła.

Na patelni rozgrzewam masło, wylewam masę biszkoptową i rozprowadzam ją na całej powierzchni. Kiedy spód się lekko zrumieni, dzielę omlet łopatką na kawałki, przewracam je na drugą stronę i posypuję cukrem. Smażę chwilę uważając, by omlet nie zrumienił się za bardzo, zdejmuję z patelni i zjadam z tym, co mam pod ręką.

*Źródło:http://whiteplate.com/2009/07/sniadania-omlet-cesarski-kaiserschmarrn/

wtorek, 13 stycznia 2015

Pasta z makreli

Banalnie proste mazidło do chleba. Jedna makrela, trochę chrzanu i cytryny dla zaostrzenia, kilka łyżek majonezu dla złagodzenia i szczypiorek do koloru. Pysznie i treściwie. Idealna pasta, gdy zimno i brzydko za oknem. Dawno temu ujrzałam ją tutaj i przepadłam. Pasta jest tak pyszna, że do tej pory nie odczułam potrzeby, by poszukać innego sposobu na makrelę. 


*Lista składników:
  • 1 średniej wielkości makrela
  • 2 łyżki majonezu
  • sok z 1/2 cytryny
  • 2 łyżki posiekanego szczypiorku
  • 1/2 łyżeczki papryki słodkiej
  • 1 łyżka ostrego chrzanu
  • sól morska i świeżo mielony pieprz
Makrelę obieram z ości i rozdrabniam. Łączę z pozostałymi składnikami, smaruję kanapki i zabieram do pracy. To co zostanie przechowuję w lodówce.

*Źródło: http://whiteplate.com/2010/03/pochwala-prostoty-pasta-do-chleba/

niedziela, 30 listopada 2014

Placuszki owsiane z karmelizowanymi gruszkami

Mięciutkie, śniadaniowe placuszki z dodatkiem cynamonu i płatków owsianych. A do placuszków słodkie, karmelizowane gruszki. Idealne na długie leniwe śniadania. Przepis na placuszki zaczerpnęłam z książki "Nakarm mnie" ale  trochę w nim pozmieniałam. Nie miałam maślanki więc w zastępstwie użyłam  mleka i gęstego jogurtu w równych proporcjach. A zamiast bananów skarmelizowałam gruszki. Wyszło pysznie i dzień od razu stał się lepszy :-)


Lista składników*: 
(dla 4 osób)
  • 200 g mąki pszennej 
  • 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki mielonego cynamonu
  • szczypta soli
  • 1,5 łyżki cukru
  • 20 g płatków owsianych
  • 200 ml mleka
  • 200 ml jogurtu naturalnego
  • 1 jajko
  • 40 g masła, roztopionego
  • olej rzepakowy do smażenia
Karmelizowane gruszki:
  • 2 gruszki
  • 30 g masła
  • 50 g cukru
  • 1  łyżka wody
Mąkę z proszkiem do pieczenia przesiewam do miski, dodaję cynamon, cukier oraz płatki owsiane. Mieszam a następnie wlewam mleko, jogurt i wbijam jajko. Mieszam całość, na końcu dodając ostudzone masło. 

Placuszki smażę na patelni delikatnie maźniętej olejem ok. 2 min z każdej strony. W czasie, kiedy placuszki się smażą przygotowuję gruszki. W tym celu, w rondlu z grubym dnem umieszczam masło, cukier i wodę. Gotuje do momentu, aż ze składników zrobi się jasnobrązowy karmel (nie mieszam!). Dodaję obrane i pokrojone w ćwiartki gruszki, obtaczam je w sosie i smażę ok 4 - 5 min.

Usmażone placuszki układam na talerzu, na wierzchu układam gruszki i polewam karmelowym sosem. 


*Inspiracja: Nakarm mnie. Bill Granger, Muza S.A. Warszawa 2010.
Przepis z moimi zmianami
 

poniedziałek, 10 marca 2014

Bułki śniadaniowe

Zwyczajne bułki śniadaniowe. Łatwe do zrobienia, nie wymagające zbyt wiele czasu ani specjalnych umiejętności. Ciasto przygotowuje się wieczorem, a bułeczki piecze się rano. Dzięki temu, w sobotni lub niedzielny poranek można cieszyć się chrupiącym, świeżym, ciepłym, domowym pieczywem. Bułki są neutralne w smaku, skomponują się z każdym dodatkiem, choć dla mnie najlepsze połączenie tworzą ze świeżym masłem i przygryzanym do tego jajkiem na miękko. Najlepsze od razu po upieczeniu.


Lista składników:
(na ok 12 bułek)
  • 20 g drożdży
  • 300 ml mleka lub wody
  • 1 łyżka oleju
  • 1 łyżeczka soli
  • szczypta cukru
  • 100 g mąki pełnoziarnistej
  • ok 500 g mąki pszennej
Z drożdży, szczypty cukru, odrobiny mleka (lub wody) i zwykłej mąki przygotowuję zaczyn o konsystencji gęstej śmietany. Odstawiam do wyrośnięcia.  Jak podwoi objętość dodaję resztę wody (lub mleka), olej, sól i pozostałą mąkę zwykłą i pełnoziarnistą. Wyrabiam ciasto, aż stanie się gładkie i jednolite (ok 10 min). Przekładam do miski wysmarowanej olejem i wkładam na noc do lodówki. 

Następnego dnia rano wyjmuję ciasto, odgazowuję i dzielę na 12 -14 porcji. Z każdego kawałka formuje bułki* i okładam na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Odstawiam do wyrośnięcia. 

W czasie kiedy bułki wyrastają rozgrzewam piekarnik do temperatury 200st. C. Wyrośnięte bułki smaruję mlekiem i posypuję makiem lub sezamem. Piekę ok 15 -20 min do momentu aż ładnie się zrumienią

Jeszcze ciepłe bułki zjadam na śniadanie. 

Tutaj znajduje się świetna instrukcja formowania bułek.


Źródło: Encyklopedia wypieków i pieczenia. Wydawnictwo REA, Warszawa 2010.

piątek, 10 maja 2013

Rogaliki śniadaniowe

Bardzo smaczne śniadaniowe rogaliki. Z wierzchu chrupiące a w środku mięciutkie. Neutralne w smaku. Przepis pochodzi ze świetnej książki o drożdżowych wypiekach Małgorzaty Zielińskiej. Zmieniłam lekko sposób wykonania dodając masło pod koniec wyrabiania. Ciasto można zagnieść wieczorem i wstawić na noc do lodówki. 


Lista składników:
(na ok 24 rogaliki)
  • 500 g mąki pszennej
  • 14 g świeżych drożdży
  • 2 łyżki letniej wody
  • 1/2 szklanki mleka
  • 60 g masła roztopionego i ostudzonego
  • 4 łyżki cukru
  • 2 jajka + 1 jajko na glazurę
  • 3/4 łyżeczki soli 

Drożdże rozcieramy z wodą i odrobiną cukru. Mleko doprowadzamy do wrzenia. Zdejmujemy z ognia i łączymy z cukrem i solą. Studzimy. Mieszamy z jajkami, drożdżami oraz mąką. Wyrabiamy ok 10 min stopniowo dodając rozpuszczone masło. Ciasto powinno być gładkie i elastyczne. 

Wkładamy do miski wysmarowanej masłem. Pozostawiamy w ciepłym miejscu aż podwoi objętość. (Na tym etapie można też włożyć ciasto na noc do lodówki.)

Wyrośnięte ciasto dzielimy na 2 części i wałkujemy na krążki grubości ok 1 cm. Każdy krążek kroimy na 12 trójkątów. Zwijamy aby powstały rogaliki. 

Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i pozostawiamy w ciepłym miejscu do podwojenia objętości. 

Rogaliki smarujmy roztrzepanym jajkiem i pieczemy ok 15 min do zrumienienia w piekarniku nagrzanym do temperatury ok 185 °C 

Źródło: Drożdżowe wypieki. Małgorzata Zielińska. Olimp Media, 2009