Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nigella Lawson. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nigella Lawson. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 marca 2014

Cytrynowy kuskus z łososiem

Szybko, smacznie i prosto. Na obiad, na kolacje, na wynos do pracy. Kuskus, łosoś i kilka prostych dodatków. Baza przepisu pochodzi z książki "Kuchnia" Nigelli Lawson, ale trochę w nim pozmieniałam. Przede wszystkim zrezygnowałam ze świeżych pomidorów koktajlowych, których o tej porze roku próżno szukać. W zamian dodałam ich najsmaczniejszą zimową postać, czyli pomidory suszone. Łososia zamarynowałam tylko krótko w soku z cytryny zamiast obtaczać go w skórce cytrynowej. Zmieniłam też sposób podania łącząc całość w jednej misce. Wyszło pysznie.


Lista składników:
(dla 2 osób)
  • 100 g kuskusu
  • ok 3/4 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczki papryki słodkiej
  • łyżeczka utartego imbiru
  • 125 ml wrzącej wody
  • 1 mała czerwona cebula
  • sok z 1/2 cytryny
  • łyżka oliwy + do posmarowania patelni
  • 5 mięsistych pomidorów suszonych
  • filet z łososia (ok 250 g)
  • natka pietruszki (ok. 2 łyżek)
Kuskus wsypuję do miski, dodaję 1/2 łyżeczki soli, 1/4 łyżeczki słodkiej papryki i utarty imbir. Mieszam, zalewam wrzątkiem,  przykrywam i odstawiam na bok. 

Cebulę kroję w drobną kostkę, wkładam do miski i wyciskam do niej połowę przewidzianego soku z cytryny.

Filety z łososia myję, osuszam, skrapiam pozostałą cytryną, oliwą i oprószam delikatnie pozostałą papryką i solą. 

Suszone pomidory odsączam z oliwy a następnie siekam. Tak samo traktuję natkę pietruszki.

Rozgrzewam patelnię grillową, delikatnie smaruję ją oliwą i smażę na niej łososia ok 3 min z każdej strony. Łosoś powinien pozostać różowy w środku i soczysty.

Gotowy kuskus roztrzepuję widelcem, dodaję do niego cebulę, suszone pomidory, natkę pietruszki i podzielonego na kawałki łososia. Delikatnie mieszam, oprószam świeżo zmielonym pieprzem, ewentualnie dosalam i zjadam. To co zostało zabieram do pracy.


Źródło: Kuchnia. Przepisy z serca domu. Nigella Lawson. Wydawnictwo Filo, 2010

czwartek, 30 stycznia 2014

Serowe chilli con carne

A w zasadzie mała wariacja na temat chilli con carne. Przygotowując je skorzystałam z przepisu Nigelli Lawson od siebie dodając czerwoną cebulę i suszone chilli. Razem z puszką pomidorów dodałam też do masy płynny, domowy przecier pomidorowy bo chciałam, by całość była bardziej pomidorowa. Można go jednak pominąć i dodać dobry bulion lub wodę. W zasadzie chilli powinno być przygotowane na mięsie wołowym, lecz ja tym razem zmieszałam je z mieloną wieprzową łopatką w równych proporcjach. Danie jest pyszne, treściwe i sycące. Można je przygotować nawet dwa dni wcześniej i przechować w lodówce. Należy jednak pamiętać, by mozzarellę i natkę pietruszki dodać do potrawy tuż przed samym podaniem. Chilli con carne najlepiej smakuje z chrupiącym świeżym pieczywem lub ryżem. Opcjonalnie można do niego podać miseczkę nachosów.


Lista składników:
(na 4 - 6 osób)
  • 3 -4 frankfurterki
  • 1 cebula czerwona
  • 500 g wołowiny lub pół na pół wołowiny i wieprzowiny
  • 1/2 łyżeczki kakao
  • 1 łyżeczka oregano
  • 1 papryczka chilli (świeża lub suszona) lub 1 łyżeczka chilli w proszku
  • 1łyżeczka koncentratu pomidorowego
  • 1 puszka krojonych pomidorów (400 g)
  • 125 ml przecieru pomidorowego lub wody
  • 2 łyżeczki sosu worcerstershire
  • 1 puszka czerwonej fasoli (kidney), odcedzonej i wypłukanej
  • 1 mozzarella w kulce (125g)
  • sól morska
  • garść natki pietruszki
Frankfurterki kroję w plasterki a cebulę w drobną kostkę. Mięso myję, osuszam i mielę w maszynce do mięsa.

Na patelni rozgrzewam olej i podsmażam na nim plasterki kiełbasek. Dodaję cebulę, delikatnie solę a jak się zeszkli wrzucam mięso mielone i rozdrabniam je widelcem. Kiedy masa utraci kolor surowego mięsa posypuję ją kakao, pokruszonym lub drobno posiekanym chilli oraz oregano. Mieszam całość i dodaję koncentrat pomidorowy. Znowu mieszam dokładnie i chwilę podsmażam.

Dorzucam pomidory, przecier lub wodę, sos worcerstershire oraz odcedzoną i wypłukaną fasolkę. Jak całość zacznie bulgotać przykrywam pokrywką i duszę na małym ogniu ok godzinkę. W międzyczasie próbuję i doprawiam solą jesli jest taka potrzeba. Jeśli sos jest mocno rzadki ostatnie 20 minut gotuję bez przykrycia, by trochę odparował. Przed samym podaniem dodaję do masy pokrojoną mozzarellę i posypuję natką. Zjadam w miłym towarzystwie przygryzając chrupiącym pszennym pieczywem.


Źródło: Kuchnia. Przepisy z serca domu. Nigella Lawson. Wydawnictwo Filo, 2010

wtorek, 23 lipca 2013

Makaron z żółtą cukinią

Banalnie proste, zadziwiająco pyszne. Uduszona do miękkości cukinia przesiąknięta aromatem czosnku i młodziutkiej cebuli doprawiona świeżymi ziołami w duecie z makaronem. Dodatek parmezanu (u mnie grana padano) cudownie wieńczy ten prosty letni posiłek. Bazowałam na przepisie z książki Nigellissima. Tym razem dałam żółte cukinie, gdyż wyjątkowo mi obrodziły w ogródku. Kolor warzywa nie ma tu jednak większego znaczenia. Od siebie dodałam czosnek, bo nie miałam oliwy czosnkowej, którą zalecał przepis i zmieniłam wermut na marsala.


Lista składników*:
dla 2 głodnych osób
  • 200 g makaronu np. penne
  • 2 łyżki oleju 
  • 3 ząbki czosnku
  • 500 g cukinii
  • 60 ml wina marsala lub wermutu
  • garść natki pietruszki
  • listki z jednej / dwóch gałązek tymianku
  • 3 łyżki startego parmezanu lub grana padano
  • sól
  • świeżo mielony pieprz
  • 2 łyżeczki masła

Makaron gotuję zgodnie z przepisem na opakowaniu. Odcedzam zachowując odrobinę wody.

Cebulę kroję w kostkę i wrzucam na rozgrzany olej. Dodaję posiekany czosnek i podsmażam, aż cebula się zeszkli. Cukinię myję, kroję w ćwierć plasterki i dorzucam do cebuli. Smażę ok 5 min. mieszając co jakiś czas. Wlewam wino i czekam chwilę aż odparuje. Dodaję połowę natki pietruszki wraz z tymiankiem, solę i pieprzę. Przykrywam pokrywką i duszę ok 5 min. aż cukinia będzie cudownie miękka i zacznie się rozpadać.

Dorzucam odcedzony makaron, dodaję starty ser i ok 4 łyżki wody z gotowania makaronu. Mieszam i ewentualnie jeszcze doprawiam. Dorzucam masło resztę natki i jeszcze raz wszystko mieszam.

Wykładam na talerze i zjadam nie mogąc się nadziwić jakie to dobre :-)


Źródło: Włoskie inspiracje. Nigellissima. Nigella Lawson. Wydawnictwo Filo, 2012
*Przepis podaje z moimi zmianami